niedziela, 26 września 2010

Wystarczyło kilka listewek i hokus pokus.

Nie podobała mi się. Pieniądze wyrzucone w błoto. Trzeba było coś z nią zrobić albo na śmieci wywalić. Przycięłam kilka listewek i oto efekt. Dla mnie baaardzo zadowalający.






Przed:

To kupiłam. Pilśnia. W tej formie była za szeroka, więc środka się pozbyłam dość radykalnie.

21 komentarzy:

Kasia pisze...

no cudo wyszło - jak się uprzesz to nie ma zmiłuj ;)
ale w tym wypadku wyszło tylko lepiej :)

niesława pisze...

Zdecydowanie pozytywna metamorfoza :) No i doskonaly pomysl .

midutki pisze...

Bardzo korzystna zmiana. Listewki uszlachetniły szafeczkę.

barbaratoja pisze...

Z serii zrób to sam... ślicznie wyszło!

Sylwerado pisze...

Jak to na śmieci wywalić??? Zrobiłaś z tego małe cudeńko, aż szkoda by było... Rewelacyjny efekt końcowy.
Pozdrawiam Sylwia.

ila pisze...

Czarodziejka:),ślicznie półeczka wyglada po metamorfozie. Jakoś nigdy nie lubiłam niebieskiego i kobaltowego w kuchni ale Ty udomowiłaś te kolory. Pięknie u Ciebie się wszystko prezentuje
Pozdrawiam ciepło!!

Atena pisze...

Listewki dodaly niesamowitego uroku tej szafce,zwlaszcza "daszek"
Pozdrawiam

Annasza pisze...

Proste listewki, a jaka różnica! Bardzo mi się podoba. Mam identyczny wzór na talerzach po babci. :)) Masz coś jeszcze z tej kolekcji może?

jerzy_nka pisze...

Mam z tej kolekcji wszystko co widać na ostatniej fotce + jakiś talerz, ale przyznam, że nie podoba mi się to i wywiozłam na wieś. Wolę wiejskie kuchnie skandynawskie, angielskie, lub dwór polski. Wiejska polska kuchnia mnie nie pociąga.

Danuta pisze...

Świetnie Ci wyszło z metamorfozą tej półeczki. Tak niewiele trzeba a efekt piorunujący. Świetna robota.
Pozdrawiam

Patti pisze...

Cudowne rączki, świetne pomysły........na każdą rzecz znajdziesz sposób tak aby wyglądała idealnie ....Efekt super...!!!

aagaa pisze...

Pięknie teraz wygląda! Te listeweczki dodały jej tego " cuś" ,czego jej brakowało..
Napiszesz mi kochana jakiej firmy masz te cegiełki na scianie?
Pozdrawiam

jerzy_nka pisze...

vives:
http://www.domzbajki.pl/vives-mugat-c-20_928_957.html?page=2&sort=2a

lambi pisze...

Widziałam podobne "cuś" na starociach. Majątek za to chcieli- a Ty sama wyczarowałaś:) W ogóle to medal za odwagę, pocięłaś, skleiłaś, dodałaś i na dodatek wygląda jak oryginał:)
Pozdrawiam serdecznie:)

Ita pisze...

Rzeczywiście wygląda to o niebo lepiej ,pięknie ją przemieniłaś i jak fajnie mieć pod ręka przyprawy . Idealne miejsce.
Jerzynko...nieśmiało z innej beczki zapytam ....a co zrobiłaś z nadstawką od bieliźniarki z poprzedniego posta . Jeżeli Ci niepotrzebna chętnie odkupiłabym ją od Ciebie . W chwili wolnej daj znać na maila .
( jagodowyzagajnik1@wp.pl )
Pozdrawiam cieplutko.

Mira pisze...

Bez kadzenia i szczerze - piękna metamorfoza. Półka w wersji pierwotnej była wielka i toporna. Ja bym jej nawet nie wzięła a Ty ciach, odpiłowałaś ( zazdroszczę odwagi)co zbędne, przykleiłaś co potrzebne i masz nie dość że piękne, to jeszcze swoje. Pozdrawiam.

bestyjeczka pisze...

Bardzo!!! udana przeróbka, pokazywałam mężowi, jakie blogowiczki są zdolne. Pięknie się wpisuje w klimat kuchni. Brawo!

Calypso pisze...

Cudownie wyszło!!!! Miło patrzeć na takie dzieło:))

ALEXA pisze...

Genialna przeróbka!
Wystarczą chęci i dobry pomysł, a u Ciebie ani jednego, ani drugiego nie brakuje :)

aagaa pisze...

Bardzo Ci dziękuję za odpowiedż!

Doriska pisze...

Oo Ty to masz pomysły! W Anglii takie bibelotki zawsze mają daszek i w tym tkwi ich urok, więc trafiłaś w dziesiątkę :)