U mnie w domu napisy są wszędzie. Na tekstyliach wypróbowałam wszystkie techniki nanoszenia obrazków, ale żaden się nie sprawdził. Ostatecznie wychodzi zbyt blado lub spiera się. Zamawiałam, kupowałam, malowałam. Wszystko to szajs. No może fabryczna robota jest ok, ale droga. Jasiek to jeszcze mały pikuś. Cena zasłon wywołuje zawrót głowy.
Postanowiłam zmienić tanio przedpokój, a haft na zasłonach był jedynym sposobem na obowiązkowy napis.
Zasłony i drążek do kupienia tu i tu za 70 zł. Wzór znalazłam tu., powiększyłam i zamówiłam haftowanie za 72 zł. Nie jest to tanio, ale gdzie kupicie zasłonę za 57 zł?
Wymyśliłam sobie lnianą torebkę z falbankami. Podstawą do przerobienia na własne potrzeby był wykrój z dekoracji Tilda, ale nie miał długiej rączki do przekładania przez ramię, falbanek oraz zapięcia na zamek.
Falbanki naszyłam przy przygotowywaniu wierzchniej warstwy, a zamek wszyłam do podszewki przed połączeniem wierzchu i spodu torebki. To moja pierwsza w życiu torebka. Nigdy bym jej nie zrobiła bez mojego doświadczenia w szyciu jaśków, a wiele jaśków zmarnowałam zanim nauczyłam się wszywać zamki.

































