sobota, 22 maja 2010

Pomyłka nr 1

Prace po nocach nie dają dobrych efektów, ale przy pędrakach nie da się inaczej.
Oto przykład nr 1 (niedługo pokażę przykład nr 2.) Pod pędzel poszła kolejna rzecz i wyszła mi szafka-duch. Jest to mała szafeczka na biżuterię. Nie powinnam jej była malować, a jeśli już to tylko środkową część frontu.

Po moich torturach z szafki został duch:

Przed dostaniem się w moje łapy:

W środku jest bardzo wygodna (tu nic nie malowałam). Osobna szufladka na kolczyki, osobna na wisiorki, osobna na bransoletki itd.







21 komentarzy:

Sylvia pisze...

A mnie się ta szafeczka podoba bardzo!:)
Chyba jesteś za bardzo krytyczna wobec siebie;)

Elamika pisze...

Nie rozumiem dlaczego nie jesteś zadowolona. Dla mnie efekt końcowy jest rewelacyjny. Poprzednio wyglądałam jak szafa po babci z lat 80-tych. Teraz jest cudonie, lekko i nowocześnie zarazem.

Kasia pisze...

jako, że widziałam tę szafeczkę na żywo i zawsze do niej wzdychałam, uważam, że źle zrobiłaś malując ją
była sto razy lepsza niż jest teraz
po prostu ją zniszczyłaś, co już sama wiesz :)

ps i wcale nie wyglądała jak szafa po babci z lat 80-tych - fotki nie oddają jej poprzedniego uroku

Annasza pisze...

Nie wiem jak wyglądała wcześniej "na żywo" ;) ale patrząc na zdjęcia to teraz podoba mi się o NIEBO bardziej, jest delikatniejsza, lżejsza i co najważniejsze - pasuje do twoich wnętrz! :)) Pozdrawiam :)

jerzy_nka pisze...

No wreszcie ktoś pisze krytyczne uwagi. No naprawdę nie bójcie się pisać, jeśli coś się Wam u mnie nie podoba.

Rossali pisze...

Mi tez (szczerze) podoba sie po malowaniu bardziej niz przed!! A te malutkie szufladki mnie rozwaliły - cudo!!

artambrozja pisze...

jakos strach w pisaniu prawdy jest mi obcy.
Zawsze pisze co myślę - i dla mnie ta szafka jest rewelacyjna !!!

Kamila pisze...

Zaskoczyło mnie przedostatnie zdjęcie, wydawało mi się na początku ,że to duża, standardowa komoda.

iwo_mla pisze...

ta szafka jest elegancka i stylowa na pierwszch zdjęciach sprawia wrazenie bardzo duzej, taki mały drobiazg a jak oczy będzie cieszył :)

aga pisze...

A mi sie podoba jak ja przemalowałaś!!!!Wnętrze szafeczki mnie rozwaliło taka niespodzianka!!!Pozdrawiam serdecznie i chyba będę zaglądać częściej:)

Annasza pisze...

Jerzynko, jeszcze co do krytycznych uwag: Jeśli coś mi się nie podoba to po prostu tego nie komentuję, bo nie mam w zwyczaju komentowania czegoś wbrew sobie, także bez obaw co do szczerości, naprawdę możesz byś spokojna.

Anonimowy pisze...

Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała Annasza.
A szafeczka jest teraz wspaniała i trzeba było ją przemalować :)
Pozdrawiam Beata z zapiecka

Atena pisze...

Ja myslalam ze to ogromna szafa,a tu prosze takie zaskoczenie.
Wole ja w wersji jasnej, swietnie ja pomalowalas, tez wszystko biele.
Przedmioty pobielone bardziej mi pasuja.
Pozdrawiam cie cieplutko.

elisaday79 pisze...

A mi się bardziej podoba wybielona!:-))) Zesztą ja ostatnio wpadłam w jakąś manie bielenia i wszystko co bielone jest piękne! Mebelek sam w sobie jest uroczy, ale bielenie dodało mu naprawdę wdzięku! Bardzo ładnie wyszła CI przeróbka.
Ja podobnie jak Atena myślałam, że to wielki mebel, a nie gadżecik na biureczko:-)
Serdecznie pozdrawiam:-)

Mira pisze...

W pierwszej chwili krzyknęłam zdziwiona "O co Jej chodzi? Przecież ta szafka jest super!" Po zastanowieniu, domyślam się, że patrząc na nią na żywo widzisz więcej. Może drażni Cię, że na tle jasnych ścian mało ją widać, a szkoda, bo jest tak piękna, że należy jej się właściwa "oprawa". A może razi Cię kontrast pomiędzy jasnym zewnętrzem a mocno brązowym wnętrzem. A może ten biały wcale nie jest taki ładny na żywo, bo wszystkie wiemy jak fotografia może zmieniać rzeczywistość. Jeśli "pomyłka" jest już nie do naprawienia to pozostaje Ci ją zaakceptować, zauważ jak wielu osobom się podoba :))) Mnie też. Pozdrawiam Cię cieplutko.

GUSIA pisze...

Ślicznie jej w tej bieli!!! Jak dla mnie zdecydowanie lepiej :o)
Pozdrawiam wieczorowo

TUŚKA pisze...

Zawsze farbę można ściągnąć. Masz racje lepiej pewnie wygalałaby z pomalowanymi tylko środkami drzwiczek.

arsarnem pisze...

mnie ta szafka oczarowała, zarówno jej wewnętrzne rozmieszczenie szufladek, jak i Twoje wykonanie. Szkoda że Ci sie nie podoba bo z pewnością się napracowałas, może postaraj sie na nia innym okiem spojrzec:)Jak dla mnie efekt końcowy jest świetny:)pozdrawiam serdecznie!

Imoen pisze...

Super szafeczki. Początkowo myślałam, że to pełno wymiarowy mebel. Mi się biała wersja bardzo podoba. Ale skoro twierdzisz, ze była pomyłką, może faktycznie tak jest. Zdjęcia często przekłamują nieco rzeczywistość.

Pozdrawiam.

aagaa pisze...

Szafeczka prześliczna!!!Uwielbiam takie!

Edina pisze...

Dla mnie ta szafeczka po metamorfozie zachwycająca!!!! Wprost mnie urzekła, ślicznie Ci wyszła:)) Pozdrawiam słonecznie