środa, 24 marca 2010

Miś po przejściach i stara-nowa podusia

Mój syn ma ukochanego misia. Oto zdjęcie rodzącej się miłości do misia oraz stan misia obecnie. Miś służył za gryzak między innymi. Każdy szew był szyty ponownie przeze mnie, a miś był wypychany przy okazji. Miś musi być prany co 2 tygodnie bo wciąż jest najwierniejszym przyjacielem mojego trzylatka.

3 lata temu:




Obecnie:






Jak miałam 5 lat mama uszyła mi jaśka w kropeczki. Ostatnio go wykopałam i odrobinkę przerobiłam, tnąc przy tym kuchenny fartuszek w kratkę.

Przed:


Po:

6 komentarzy:

gina pisze...

podusia piękna :)
mój siedmiolatek też ma ulubionego misia - śpioszka - i choć już chodzi do pierwszej klasy to nadal z nim śpi :)

pozdrawiam serdecznie :)

asiorek pisze...

:))))miś słodki, ale podusia najsłodsza:))))))
musze poszukać materiału w grochy i zmodzić takową:P
pozdrawiam
miłego dnia:)))

Kasia pisze...

Misia znam i Go podziwiam :)
A podusia fajna Ci wyszła, aczkolwiek nie w moich kolorach :)

aagaa pisze...

Misiek super!Widac ,że po przejściach!!
Podusia super!Fajne połaczenie kropek z krateczką!
Pozdrawiam

jerzy_nka pisze...

W moich kolorach też nie bardzo, ale na to wpływu nie miałam- podusia ma 25 lat przecież.

Atena pisze...

Metamorfoza podusi udana,pieknie teraz sie prezentuje.
Zdiecia synusia rozbrajajace.
Pozdrawiam