piątek, 1 listopada 2013

Była...

Była sobie piękna stara dębowa szafa w stanie idealnym. Lite dębowe drewno, drewniane plecy, skrzyniowa konstrukcja starego typu, mosiężne śruby wielkości kciuka. Nie umiem powiedzieć ile ma lat. To był mój pierwszy poważny mebel kupiony do mieszkania. Taki, który nie jest tymczasowy. No ale, biblioteka miała być na całą ścianę i szafa wylądowała u Kaliny, bo z tymi fiubździułkami nigdzie się nie nadaje. Gabinetu nie mam, a tam byłaby idealna.
Jest pakowna, choć nie zajmuje dużo miejsca w małym pokoju Kaliny, nie zagraca, nie przytłacza. Ubrania Kaliny wypełniają połowę szafy (a ma ich duuuużo), a drugą połowę moje zapasy tkanin. Ciekawe, gdzie ja się podzieję, jak mnie Kalina wygoni?
Szafa mogła stać taka oryginalna dalej, ale w Krakowie pojawiły się farby Annie Sloan, które dobrze się trzymają powierzchni, więc nie ryzykowałam odpryskami, nie musiałam szlifować i wreszcie mogłam dopasować szafę do pokoju. Trochę mi jej żal. Narobiłam się jak głupia przy malowaniu i nie jestem z siebie zadowolona. Mam nadzieję, że farba chociaż mnie nie zawiedzie. 
Gałki nabyłam w Nanu Nana za 6 zł :) - kolorowe czosnki. Mają jeszcze masę innych wzorów cudnych gałeczek w tej cenie.
P.S. data 13.03.2014 r. - farba jest genialna, świetnie się trzyma, jest miła w dotyku i teraz uwielbiam głaskać mają szafę.









47 komentarzy:

Czarodziejka pisze...

No miało być nic nadzwyczajnego, a tu takie cudeńko. Gałki bardzo tanie i z gustem. Wbrew pozorom ten materiał za szybkami dodał najwięcej uroku. Szafa wygląda na pakowną a to wielki plus. Ja też planuje dla synka zrobić szafę, dlatego od razu uczepiłam się u Ciebie tego tematu i Cię podpatrywałam. :)

Anna S pisze...

Ja w prawdzie nie znam się za bardzo, ale (szczerze) mi się podoba!:)
I zazdroszczę Ci, ja marzę o takim mebelku ale niestety nie mam gdzie go postawić...

Sylwia:) pisze...

Idealna!

Anonimowy pisze...

Zamierzam zmienic kolor swoim szafkom kuchennym czy ta farba bedzie dobra nie chcialabm popelnic bledu.Pozdrawiam Barbara

ABily pisze...

Dlaczego nie jesteś zadowolona?Wygląda całkiem mile dla oka:)

Kasia P. pisze...

a ja będę na nie- w wersji oryginalnej wyglądała oryginalnie, teraz wygląda pospolicie, jak wiele teraz mebli stylizowanych na stare i pomalowanych ( pamiętasz, rozmawiałyśmy ostatnio o jakimś stole - to mam takie same odczucia jak przy tej szafie teraz )
ale gałki świetne, szkoda że Nanu Nana nie ma u mnie i nie po drodze mi do nich

ale i tak pokoik Kalinki przyprawia mnie o zazdrość ;)
buziole

Sunsette pisze...

Kurcze, ja mam zawsze mieszane uczucia, kiedy chodzi o przemalowywanie drewnianych mebli, zawsze mi trochę żal;) Szafa wyszła ładnie - i do pokoju dziewczynki pasuje w takiej stylizacji. Na pewno jest "lżejsza". Widziałam te gałeczki w Nanu, cena mnie zdzwiwiła pozytywnie, bo jakiś czas temu kupowałam prawie takie same w innym sklepiku za 17/szt. I już drugi raz dziś trafiam na te farby Annie Sloan - gdzie w Krakowie można kupić? I czy trzeba rzeczywiście potem jeszcze woskować (tak przeczytałam w innym blogu)?

Monika P pisze...

Bajka!
Ale mała księżniczka ma pięknie, z pewnością sama będzie miała świetny gust, skoro ma szansę dorastać w takim otoczeniu :).

arttextillhouse.blogspot.com pisze...

W obu wersjach wygląda świetnie, no cóż do drewnianej łatwo się nie wróci, ale... jasne, białe meble nadają takiej lekkości wnętrzom. Ta szafa wygląda zupełnie inaczej niż poprzednio i świetnie wpisuje się w klimat pokoju.
Uważam jednak, że nie powinnaś czuć żalu, to jest tak trochę jak mieć ciastko i zjeść ciastko... no nie da się tak i tak. Ja też przemalowałam kilka szlachetnych mebli i na początku miałam mieszane uczucia. Teraz uważam, że to ich nowe życie.

Ja to bym ją chyba na jakiś odjazdowy kolorek machnęła, dopiero byłaby czadowa, nawet taki róż jak pokazywałaś ostatnio byłby arcysmakowity :)

Pozdrawiam
Renata

Iza pisze...

piekna ta szafa. W tej odsłonie wolę ją bardziej. Nabrała lekkosci.

Elis pisze...

kurcze, jak ja mam ochote przemalowac kredens, ale się boję za to zabrac :-(((((((((((((((((

jerzy_nka pisze...

Woskować trzeba. Bez wosku nie działa. Podlinkowałam nazwę - dowiesz się wszystkiego :) Sklepik na skrzyżowaniu 29 listopada i Kamiennej. Dziewczyna prowadząca go jest świetna.

jerzy_nka pisze...

Do kuchni? Nie wiem. Ta farba jest taka staroświecka w dotyku. Nie wiem...

Yvette pisze...

Bielości i niebieskości tak jest uroczo i klimatycznie szafa jest nieziemska :)

My Grey Home pisze...

Super metamorfoza! :)

ania.mania pisze...

Bardzo podobają mi się pobielane meble ... u kogoś, na zdjęciach ... u siebie z całą pewnością zostawiłabym naturalną, bo kocham ciemne drewno.
Gałki są świetne, szukam podobny do pokoju mojej córki i dekoracja w witrynkach jest rewelacyjna!

aagaa pisze...

Rany....Jaka piękna ta szafa...
Pozdrowionka

Kasia pisze...

Szafa piękna !!!!!
Bardzo lubię drewniane meble i nie maluję wszystkiego na biało ale nowe wcielenie Twojej szafy wyszło jej na dobre :)
Nie jest taka przytłaczająca...dla mnie zmiana na plus :)
Jedyne co zrobiła bym inaczej to gałki w jednym kolorze... niebieskie lub szare ;) co nie znaczy, ze Twoja wersja mi się nie podoba...wręcz przeciwnie, tylko mi zawsze odwagi brak na wprowadzanie takich fajnych kolorowych dodatków.

Bianca~ pisze...

W tym pokoju szafa po przemianie pasuje pięknie- podoba mi się dobór tkaniny za szybkami. Przed przemalowaniem też była fajna, ale do pokoju dziewczynki jej ciemny kolor by nie pasował, więc uważam że decyzja była odpowiednia. Nie wiem dlaczego nie jesteś zadowolona z efektu skoro nawet z bliska ładnie się prezentuje. Zaś kolorowe gałeczki dodały takiej frywolności i humoru dostojnej pani szafie.

Iwona pisze...

Szafa obłędna, ale kuchnia Twojej córeczki też mnie zachwyciła.
Pozdrawiam ciepło!

Fio pisze...

Do wszystkich, którym sie nie podoba.
Ja też bym nie przemalowywała, bo szkoda by mi było naturalnego drewna, ale szafa Jerzynki bardzo mi się podoba. Pasuje do całości wystroju i jest pięknie wystylizowana. No i jestem pewna, że jesli Jerzynka znowu zapragnie drewnianej szafy, z pewnoscia takowa gdzies wydobędzie, po swojemu upiekszy i wrzuci na bloga ku radości naszych oczu :)

Pani Lalka pisze...

Piękna szafa, efekty też. Mi właśnie świta zakup szafy. Starej i specjalnej takiej do odnowienia. Pozdrawiam.

Pinezka pisze...

mam podobne odczucia w stosunku do kilku drewnianych mebli, ktore czeka ewentualne malowanie. ale Twoja szafa zyskala, byla troche ponura jak na pokoj dziewczynki

zamarzona pisze...

Nieee, no zepsułaś szafe....
Hahahaha - żarcik! Wyszło naprawdę smacznie i niepotrzebnie panikowałaś. Mi się podoba i mam zamiar zrobic cos podobnego :)

anua pisze...

Dla mnie jest cudna! Lubię naturalne drewno, ale jeszcze bardziej biel mebli. A do tej szafy biel pasuje jak najbardziej, chyba nawet wygląda lepiej :)

scraperka pisze...

Hej! podoba mi się bardzo ta Twoja nowa witrynka:)))
ja tylko bym dała wszystkie gałeczki jednakowe:) Ta tkanina fajnie wygląda, ale myślałaś, aby zrobić też bez niej?:) chyba, że masz tam jakieś rzeczy do ukrycia:) super robota! buziaki

spelnionemarzenia pisze...

wyszła pięknie :) i te gałeczki!!! że też nie mam w pobliżu tego sklepu - cena mnie powaliła...pozdrawiam

Riona pisze...

W połączeniu z tkaniną za szybą i gałkami - wygląda pięknie:)

monroma pisze...

Pięknie Ci wyszła ta szafa. Zaciekawiły mnie te farby, zaraz zerknę. Ja też ostatnio malowałam szafę, ale położyłam primer, bo nie chciało mi się w rzeźbieniach szlifować,porobiłam przecierki i teraz się lakieruje :)
Gałeczki urocze :)

Dag-eSz pisze...

Szafa sama w sobie jest przepiękna, zalezy oczywiście do czego ma pasować, a jesli do pokoiku córki to w bieli jej do twarzy, podoba mi się tkanina za szybkami :) ale to, że gałki są kolorowe to już nie... najlepiej by było by wszystkie były niebieskie - fajnie to się komponuje z tkaniną :) no i na środku wówczas jakiś wiklinowy biały koszyczek z niebieskim - błękitnym może wkładem, bo to różowe mi też wizualnie nie pasuje ;))) no ale to moje widzimisię :)

Pozdrawiam :)

maszka pisze...

No to ja już nie wiem teraz czy mam malować czy nie. Mnie się podoba to co zrobiłaś ale Ty widzę,nie jesteś do końca zadowolona. Ciekawa jestem co według Ciebie jest nie tak.

anita sie nudzi pisze...

hmm,miałam spytać dlaczego nie zadowolona-ś .W bieli nabrała lekkości, ale fakt -oryginalna i z białymi firaneczkami miała to "coś".
Ja bym dała białe firanki i kolorowe gałki,albo jednolite gałki przy kolorowej tkaninie.
Ale musiałaś się namachać !!

jerzy_nka pisze...

Maszka - nie wiem co jest nie tak. Może powinna być szara?

mój dom - moja przystań pisze...

a mnie się podoba i to bardzo!
ale skoro nie możesz jej zaakceptować w tym stanie to może gałeczki w jednym kolorze albo przecierka? a może musisz się przyzwyczaić po prostu albo materiał w biało-czerwoną krateczkę:)

izakow pisze...

Dobra duszko....dzięki Tobie nie będę musiała ścierać szafy z jej różnymi zdobieniami....
Duża buźka!!

Anonimowy pisze...

a ja myslę, że jest ok :)...gałeczki cudne-a ich cena jeszcze lepsza...kurcze, ze tez ja muszę mieszkać w mieścinie gdzie ani tkanin porzadnych nie mozna znalezc ani galeczek takich nie uswiadczy ;) pozdrawiam - justyna :)

Sepia pisze...

Szafa jest urocza! Nabrała lekkości i stała się jeszcze bardziej "kobieca":)
Pozdrawiam:)

Irena Szymczak pisze...

"po" wygląda zdecydowanie lepiej niż "przed" :)
jak dla mnie super :)

Snow pisze...

No to się naoglądałam do syta:)
Piękna, dostojna, a jednak lekka, a gałki...hmmm ja jestem chyba jednak strasznie zachowawcza, bo dała bym w jednym kolorze...chociaż?
No gratuluję, wspaniała jest, a skarpety na krześle bardzo kochane:)))

Snow pisze...

P.S. Ortografię poprawisz już sama? :)))))))))

jerzy_nka pisze...

Jakie skarpety? Jakie błędy? Ja ślepa jestem już...

ystin pisze...

tak jak sie spodziwałam- do Twojego wnętrza jest idealna! wyszła bardzo fajnie, gałeczki i materiał super!
pozdrawiam
J.

Anonimowy pisze...

szafa cudna i wygląda na mega pakowną
gdzie kupiłaś taki okaz:)

http://otulenibiela.blogspot.com/

MADLINE pisze...

Podziwiam - ja bym nie dała rady. Zbyt leniwa jestem.Szafa wygląda na pewno lekko w bieli, ale trochę straciła na szlachetności - jednak lity dąb to lity dąb - klasa sama w sobie.

Aleksandra M pisze...

Przecudowna ta szafa! Kocham białe meble a najbardziej te które samodzielnie zostały przemalowane :) Lakierowała pani ją jeszcze czymś czy tylko farba i nic więcej? :) Pozdrawiam / flourose.blogspot.com

jerzy_nka pisze...

Farby Anne Sloan woskuje się po malowaniu dwukrotnie

magoniatyt Tytkowska pisze...

Witaj, prześliczna szafa. Ciekawi mnie bardzo jak przykleilas ten material, zeby z zewnatrz wygladalo tak estetycznie?

Pozdrawiam :)