czwartek, 28 lutego 2013

Myszka urządza domek.

Przedstawiam Wam Myszkę, która mieszka u nas kątem od ponad roku.

Postanowiliśmy, że najwyższa pora urządzić jej własny przytulny kącik. 
Myślę, że takiego wielkiego pudełka pod butach się nie spodziewała...

Każdy wie, że pchli targ to najlepsze miejsce na zakupy. Wystarczy tylko troszkę farby i pracy...


A to już prezent - podstawka pod tea-light, ale w tapicera też umiemy się bawić i uszyłyśmy mięciutką poduszeczkę. 

Wciąż było jednak jakoś smutno...

Aaaa... i oto miękki materacyk.

oraz przytulna pościel.

Do tego maleńki jasiek. Każda strona inna :)


I wreszcie można zaprosić gości!

"Jak miło mieć własny dom."

"Taka jesteeeem zmęczona..."

Dobranoc myszko.

37 komentarzy:

Kasia pisze...

Ale pięknie :)))))
Myszy to ja się panicznie boję ale Twoja jest wyjątkowo urocza i ma cudowny domek :)
Kuchnię powiększasz ?? ;)

Chenia pisze...

Jaka słodka opowieść :)

entomka pisze...

Mała myszka a tak cieszy :)
Do takiego pięknego domku za chwile zaczną przybywać kuzyni tej małej istotki...

monique pisze...

ihihihihihi mamy identyczną ! Ale nasza mieszka z braciszkiem w szufladowych domkach :)) i właśnie jutro u nas wielkie malowanie mysich mebelków oczywiście na pchlim nabytych :)) Pozdrowionka

Niczego Sobie pisze...

Jerzynko, jesteś bardzo kreatywną mamą. Niezmiennie jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam!

Renata pisze...

Śliczny domek:)

Pozdrawiam

yolcia pisze...

Ogladałam jak bajeczke:) cudene mieszkanie Myszka sobie urzadziła:)
pozdrawiam niebiesko:)

Meis Ideis pisze...

Jest śliczna i taka uśmiechnięta, a w tak stylowym domku to i ja bym zamieszkała:)
pozdrawiam,
Marta

Ivrona pisze...

Gdy ma się małą Córeczkę to bezkarnie można przeżyć na nowo swoje dzieciństwo. Chyba zacznę się rozglądać na starociach za takimi drobiazgami:):):)

Polinne pisze...

:))) fantastyczny pomysł

Joasia pisze...

hmmmmmmmmmm fajnie , ale coś jeszcze brakuję .... może jakis szydełkowy dywanik na podłogę ????? ściany wypadałoby pomalowac

jerzy_nka pisze...

Można jeszcze wyciąć drzwi i okna...Dużo można. Ja raczej symboliczny domek urządziłam. Taki kącik w rzeczywistości, na strychu, w pudełku po butach, na marginesie życia. To nie miał być dom dosłownie taki jak ludzki.
Natomiast szydełkowy dywan jest do przemyślenia - taki symbol zakurzonego babciowego świata, który poszedł w odstawkę (na strych).

Tylko, że ja nie lubię szydełkować. Mam za dużo pomysłów, żeby ślęczeć nad oczkami i myśleć o tym co jest do zrobienia.

aniuta pisze...

Fantastyczne detale, wszystko dopracowane:), to teraz myszka jak królowa sobie mieszka, nawet na strychu:)

Matka Czworokątna pisze...

Ale uroczo! Aż się prosi o tapetę w mieszkanku ;-) Nie mam kiedy podjechać na pchli, a jak już zahaczę o podobne miejsce, to zdecydować się nie umiem.... Może dlatego, że tu, niedaleko mnie to wcale nie są grosze? Tylko raczej trzeba mieć gruby portfel. Pozdrawiam serdecznie, specjalne uściski dla Myszki i jej gości.

Myszka pisze...

Super myszulka i piękne ma mebelki w domku:)

W kolorach tęczy... pisze...

Wspaniała opowieść i detale zrobione na piątkę!:)

Scraperka pisze...

jejku jaka ona przesłodka:) i jaka malutka, sliczny ma domek i na pewno jest jej u Was dobrze:)

spelnionemarzenia pisze...

śliczny domek a opowieść cudowna :) jak miły móc być choć przez chwilę dzieckiem ;) pozdrawiam

mrumru pisze...

o jejku jak śliczne te mebelki poduszeczki.... a gdzi etapeta na ścianach ? :)

Calla pisze...

Zakochałam się!!! Pragę mieć takie same mebelki, spełnienie moich dziecięcych marzeń. Białe krzesło wymiata! :)

Pinezka pisze...

Rewelacja. Ale przyznaj się że się ubawiłaś?

anita sie nudzi pisze...

fantastycznie!

Nela pisze...

Aż samemu chciałoby się zabawić;)

Mazurskie Zacisze pisze...

Nie no pięknie to wszystko zaprojektowałaś, na pewno myszka jest bardzo zadowolona:) pozdrawiam

ika pisze...

domek przeuroczy :) i to bez kredytu ;)

Dorota pisze...

Jerzynko jak dobrze, że masz córcie.. bo możesz wszystkim tłumaczyc, że to dla Kalinki zrobiłas.... Jednak cos czuję, że to Ty masz przy tym swietna zabawę :)

Lawenda pisze...

Uroczo!!! Ja miałam domek dla Plastusia- nie tylko piórnik, ale i ekstra apartament właśnie w pudełku po butach... Ech, dzieciństwo. Uśmiałam się;-)

kicikicitata pisze...

Jaka ładna bajka!

fafarfalla pisze...

Przesłodkie

Trinity pisze...

Ahh istne cudo, zachwyca!

nikt_wielki_ona pisze...

Słodkie:)

Justyna Majewska pisze...

Brak mi slow:)))wspaniale mebelki,urocze wyposazenie i lokatorka. Twoje zdolnosci szycia i cierpliowsc- brawo!!!
Pozdrawiam ciepkutko,
Tysia

iska_k pisze...

Jak ślicznie to zrobiłaś!!! Podziwiam, naprawdę!

oh-my-home pisze...

Śliczna, myszkowa bajeczka! Detale piękne i pomyśleć, że wystarczyło dobrze poszukać i troszkę popracować :)
pozdrawiam
marta

mój dom - moja przystań pisze...

fajny domek, kątem mieszkała biedulinka aż się dorobiła apratamentu! widać warto czekać...

hanuszka pisze...

Fajna historia ;-)

MADLINE pisze...

Wspaniałe mebelki udało Ci się zgromadzić i pięknie je przemalowałaś. Ja nie mam tyle szczęścia na starociach, choć mamy takie mebelki w domu bo moja sis kiedyś takie kupiła.